sobota, 07 lutego 2026 18:45
Sparing
GKS Katowice GKS
Hmirova 44 ’
Kalaberova 62’
2
:
0
Śląsk Wrocław Śląsk
Składy
GKS Katowice: Marzec, Milovanović, Zawadzka, Theodoraki (77. Thamm), Kalaberova (66. Posiewka) Nowak, Hmirova, Włodarczyk (66. Malesa), Vojtkova (66. Langosz), Brzęczek (66. Bińkowska), Maciążka (66. Vuskane). Trener: Karolina Koch
Śląsk Wrocław:
Przebieg spotkania
W ostatnim zimowym sparingu przed rundą wiosenną GKS Katowice podejmował na OS „Kolejarz” zespół Śląska Wrocław.
Pierwsza połowa sparingu była wyrównana i obfitowała w groźne sytuacje po obu stronach. Jako pierwsze do ataku ruszyły piłkarki Śląska, które po stałym fragmencie gry były o włos od objęcia prowadzenia – piłka po uderzeniu jednej z wrocławianek zatrzymała się na słupku. GKS odpowiedział kilka chwil później, gdy Klaudia Maciążka zdecydowała się na strzał zza pola karnego, również trafiając w obramowanie bramki. W kolejnych fragmentach spotkania tempo nieco wzrosło, a Katowiczanki coraz częściej przenosiły ciężar gry na połowę rywalek. Bliska szczęścia była Katerina Vojtkova, która po efektownym strzale z woleja posłała piłkę w boczną siatkę. Tuż przed przerwą gospodynie dopięły swego. Po zagraniu ręką jednej z zawodniczek Śląska sędzia wskazał na jedenasty metr, a Patricia Hmirova pewnym strzałem wykorzystała rzut karny. Do przerwy GKS Katowice prowadził 1:0.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ gwałtownej zmianie, choć obie drużyny próbowały podkręcić tempo i częściej zaglądały w pole karne rywalek. GKS konsekwentnie kontrolował przebieg spotkania, cierpliwie budując akcje i szukając okazji po stałych fragmentach. Jedna z nich przyniosła efekt w środkowej fazie drugiej połowy. Kalaberova popisała się znakomitym uderzeniem z rzutu wolnego, nie dając bramkarce Śląska żadnych szans. Chwilę później sztab szkoleniowy GKS-u zdecydował się na szeroką rotację składu, wpuszczając na boisko kilka zawodniczek z ławki i dając odpocząć kluczowym piłkarkom.
Zmiany nie wpłynęły negatywnie na organizację gry gospodyń, które nadal utrzymywały bezpieczną przewagę i spokojnie rozgrywały piłkę. Śląsk próbował reagować korektami personalnymi, wprowadzając świeże zawodniczki do ofensywy, jednak do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie, a GKS pewnie dowiózł dwubramkowe prowadzenie.