sobota, 09 maja 2026 13:00, Stadion Miejski

20. kolejka Orlen Ekstraliga kobiet

GKS Katowice

GKS Katowice GKS

Vojtkova 10 ’

Zawadzka 87’

2

:

1

Śląsk Wrocław

Śląsk Wrocław Śląsk

Gec 65’

Składy

GKS Katowice: Seweryn - Theodoraki, Nowak, Vojtkova (73. Langosz), Maciążka, Brzęczek (73. Nieciąg), Hmirova, Kalaberova (73. Malesa), Włodarczyk, Kozarzewska, Zawadzka.

Śląsk Wrocław: Wieczerzak - Piórkowska, Gec, Musiałowska (66. Ziemba), Buś (76. Piksa), Żurek, Sitarz (76. Wróblewska), Sokołowska, Białoszewska, Jędrzejewska, Wyrwas (66. Guzik).

Przebieg spotkania

Kilka dni po wysokim zwycięstwie ze Stomilankami Olsztyn, piłkarki GKS-u Katowice przystąpiły do kolejnej walki o trzy punkty. Tym razem przy Bukowej gościliśmy zespół Śląska Wrocław. Od początku sptokania zarysowała się przewaga podopiecznych Karoliny Koch. W 7. minucie Hanna Wieczerzak obroniła dobry strzał Julii Włodarczyk. Już trzy minuty później nie poradziła sobie ze strzałem głową Kateriny Vojtkovej, która wykorzystała zgranie piłki przez Katarzynę Nowak i z najbliższej odległości wpakowała futbolówkę do bramki. 

W 23. minucie Nowak sama próbowała wpisać się na listę strzelców, ale jej strzał został zablokowany. Pierwsze poważne zagrożenie ze strony Śląska Wrocław przyszło w 32. minucie. Katarzyna Białoszewska uderzyła głową po dośrodkowaniu, ale wracajaca do gry po urazie Kinga Seweryn pewnie złapała piłkę. Przed przerwą nasza defensywa zablokowała potencjalnie groźny strzał Natarlii Sitarz. Do szatni ekipy schodziły z jednobramkowym prowadzeniem GKS-u.

Już w 47. minucie Klaudia Maciążka skierowała uderzenie na długi słupek i niewiele się pomyliła. W 53. minucie udało się powstrzymać akcję Kingi Wyrwas, która po kontrze wypracowała pozycję do strzału, ale jej próba ostatecznie została zatrzymana przez skutecznie wracające obrończynie GKS-u. Niestety w 65. minucie Karolina Gec doprowadziła do remisu po rzucie karnym. Kilka minut później Kinga Seweryn obroniła mocny strzał z 25 metrów Julii Jędrzejewskiej. W 81. minucie do karnego podeszła Patricia Hmirova, ale obiła słupek bramki WKS-u. Przy dobitce próbowała Julia Langosz, ale strzeliła obok słupka.

Napór GieKSy przyniósł jednak skutek. W 87. minucie, po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu Patricii Hmirovej, najsprytniejsza okazała się Marcjanna Zawadzka, która wykorzystała zamieszanie w polu karnym i przywróciła GKS na prowadzenie. Wynik meczu nie uległ już zmianie.