sobota, 04 kwietnia 2026 10:45, Stadion Ludowy

17. kolejka Orlen Ekstraliga kobiet

Czarni Antrans Sosnowiec

Czarni Antrans Sosnowiec Czarni

0

:

2

GKS Katowice

GKS Katowice GKS

Hmirova 13 ’

Włodarczyk 90+4’

Składy

Czarni Antrans Sosnowiec: Szperkowska - Chudzik, Kurzawa, Konkol, Wójcik (87. Chmura), Miłek, Sobierajska, Buszewska, Witek, Sarapata, Miksone (64. Burzan). Trener: Sebastian Stemplewski

GKS Katowice: Seweryn - Nowak, Milovanović, Nieciąg (87. Brzęczek), Vojtkova, Bińskowska, Hmirova, Włodarczyk, Kozarzewska (78. Kalaberova), Zawadzka, Jaszek. Trener: Karolina Koch

Sędzia: Anna Adamska (Kielce)

Żółte kartki: Milovanović (GKS), Hmirova (GKS), Buszewska (Czarni), Miłek (Czarni)

Przebieg spotkania

W meczu 17. kolejki Orlen Ekstraligi kobiet nasz zespół miał przed sobą niełatwe spotkanie z plasującymi się na pozycji lidera tabeli Czarnymi Sosnowiec. Katowiczanki walczyły o przełamanie remisowej serii i rewanż na rywalkach za porażkę podczas rundy jesiennej.

Pierwsze minuty gry minęły pod naporem gospodyń, które starały się wykorzystywać stałe fragmenty gry, jednak bezskutecznie. Po chwili GKS przeniósł się na połowę rywali, a w 8. minucie mieliśmy swój pierwszy strzał na bramkę po zagraniu głową Amelii Bińkowskiej. Pierwsza poważna próba GieKSy przyniosła zaskakujące i piękne trafienie. Patricia Hmirova zaskoczyła wszystkich, strzelając po rzucie wolnym w krótki róg bramki Oliwii Szperkowskiej pierwszą bramkę dla GieKSy. Drużyna z Sosnowca starała się zrewanżować, a Kinga Seweryn miała sporo pracy w polu bramkowym. W 30. minucie doszło do dośrodkowania do Klaudii Miłek, która rzuciła się nisko do strzału głową i była bliska wyrównania. Zaledwie chwilę później doszło do kolejnej niebezpiecznej sytuacji pod naszą bramką, kiedy Daria Kurzawa obiła słupek bramki Kingi Seweryn. Przed końcem pierwszej połowy na naszą bramkę uderzała Patrycja Sarapata, ale koniec końców do 45. minuty GKS-owi udało się zapobiec zagrożeniu i utrzymać korzystny wynik.

Tym samym po zmianie stron boiska mieliśmy spore nadzieje na utrzymanie dobrego wyniku. GKS odpowiedział na natarcie rywalek ciekawą akcją w 53. minucie, kiedy Aleksandra Nieciąg zagrała do Bińkowskiej, jednak strzał głową był zbyt lekki. Nasza drużyna nastawiła się na grę defensywną oraz szybkie kontrataki i przez dłuższy czas wywiązywała się ze swoich zadań. Niebezpiecznie zrobiło się w 70. minucie, kiedy blisko trafienia była Sarapata, jednak piłka minęła słupek bramki Seweryn. Kolejna okazja dla Sosnowiczanek pojawiła się kilka minut później, kiedy ponownie dała o sobie znać Sarapata - tym razem strzał przeleciał nad poprzeczką. Zespół gospodarzy walczył do końca, ale brakowało mu skuteczności. Katowiczanki zamknęły spotkanie bramką Julii Włodarczyk w ostatniej minucie. GKS pokonał lidera i przełamał serię remisów.