sobota, 23 maja 2026 12:00, Łódź
21. Kolejka Orlen Ekstraliga kobiet
GROT SMS Łódź SMS
P. Filipczak 67’
1
:
2
GKS Katowice GKS
K. Maciążka 14’
A. Milovanović 83’
Składy
GROT SMS Łódź: Sowalska - Kolis, Bałdyga, Dąbrowska (67. Patrykus), Bartczak, Sikora, Filipczak, Pągowska (67. Urbańczyk), Miązek (76. Urakova), Fesinger, Cagnina. Trener: Sebastian Papis
GKS Katowice: Marzec - Milovanović, Zawadzka, Nowak, Kalaberova (46. Malesa), Vojtkova, Kozarzewska (78. Theodoraki), Włodarczyk, Maciążka, Brzęczek (62. Bińkowska), Nieciąg. Trener: Karolina Koch
Żółte kartki: Sikora, Wiązek, Filipczak (SMS) - Zawadzka (GKS)
Przebieg spotkania
W meczu 21. kolejki Orlen Ekstraligi kobiet piłkarki GKS-u Katowice w Łodzi zmierzyły się z GROT-em SMS. Spotkania między Łodziankami a Katowiczankami zawsze obfitują w emocje i nie inaczej było tym razem.
Starcie od początku było wyrównane, ale to UKOCHANE potrafiły wykorzystać swoją szansę. GieKSa objęła prowadzenie w 14. minucie. Bardzo dobrą akcję zespołu wykończyła Klaudia Maciążka, która pokonała bramkarkę gospodarzy po podaniu Aleksandry Nieciąg. Katowiczanki po zdobytym golu grały pewnie i starały się kontrolować przebieg spotkania, choć zawodniczki z Łodzi również potrafiły zagrozić bramce. W 24. minucie blisko podwyższenia prowadzenia była Nicola Brzęczek. Napastniczka GKS-u oddała groźny strzał, jednak piłka zatrzymała się na obramowaniu bramki. Była to jedna z najlepszych okazji pierwszej połowy i sygnał, że drużyna z Górnego Śląska nie zamierza zadowalać się jednobramkowym prowadzeniem. Pierwsza część meczu toczyła się w dobrym tempie, a oba zespoły próbowały grać ofensywnie. Więcej konkretów pod bramką przeciwniczek pokazały jednak piłkarki GKS-u, które po 45 minutach prowadziły w Łodzi 1:0.
Trener Karolina Koch zdecydowała się na zmianę już w przerwie – na boisku pojawiła się Oliwia Malesa, zastępując Victorię Kalaberovą. W pierwszych drugiej części gry spotkanie zrobiło się nerwowe. Sędzia sięgała po żółte kartki, aby upominać agresywnie grające zawodniczki. Dobry mecz w bramce GieKSy rozgrywała Wiktoria Marzec, która kilkukrotnie ratowała nasz zespół. Po godzinie gry dobrą okazję miała Nieciąg. Piłka jednak odskoczyła napastniczce i cała sytuacja zakończyła się faulem na bramkarce rywalek. W 67. minucie gospodynie doprowadziły do wyrównania. Po skutecznej akcji do siatki trafiła Paulina Filipczak i mecz rozpoczął się od nowa. Piłkarki SMS-u poczuły swoją szansę, ale GKS nie zamierzał wypuszczać zwycięstwa z rąk. Decydujący moment nadszedł w 83. minucie. Katowiczanki wyprowadziły szybki kontratak, po którym Andjela Milovanović najpierw trafiła w bramkarkę, ale przy dobitce była już bezbłędna i ponownie wyprowadziła GieKSę na prowadzenie. Chwilę później bohaterką została Wiktoria Marzec, która popisała się kolejną kapitalną interwencją, parując piłkę na rzut rożny i ratując swój zespół przed stratą gola.
Końcówka była bardzo emocjonująca, ale to GKS Katowice zachował więcej spokoju i wywiózł z Łodzi trzy punkty, które mogą okazać się kluczowe w kontekście walki o medale mistrzostw Polski.