Młody bramkarz GKS-u Katowice zachował czyste konto w sparingowym meczu z Górnikiem Zabrze. Porozmawialiśmy z Szymonem Frankowskim o otrzymanej szansie.

Co powiesz o swoim występie w starciu z ekstraklasowcem? 

Nie było wiele okazji na przedstawienie moich możliwości, ale była ta jedna interwencja z początku drugiej połowy. Muszę przede wszystkim pochwalić naszą obronę. Bardzo skutecznie zamykali dostęp do bramki i w zasadzie odcięli ekstraklasową drużynę od szans na strzelenie gola. Górnik przyjechał na ten mecz w naprawdę mocnym składzie. Mimo że to był sparing, daliśmy z siebie absolutnie wszystko. 

Twoja gotowość do gry pokazuje też dobrą pracę wykonaną z trenerem Andrzejem Bledzewskim.

Tak, ale było w tym meczu kilka niepewnych decyzji z mojej strony i te rzeczy muszę wyeliminować. Czuję, że się rozwijam i razem z trenerem Bledzewskim cały czas solidnie pracujemy. Wiadomo, że jestem jeszcze młody, a co za tym idzie do pewnego stopnia nieprzewidywalny, ale gdy tylko mogę to jestem gotowy do gry i staram się pomóc drużynie.

Dobrą platformą do rozwoju były dla Ciebie występy z juniorami starszymi “Młodej GieKSy”. Udało się wywalczyć awans do makroregionu. 

Naprawdę fajnie się zgraliśmy, a trener Adrian Napierała świetnie to poukładał. Mam tam szansę się ogrywać i zawsze daję z siebie sto procent. Nie odpuszczaliśmy w żadnym meczu. Czasami odnosiłem wrażenie, że gramy jak drużyna seniorów. Cieszę się, że udało nam się zrobić ten awans. W derbowym meczu z Rozwojem Katowice postaramy się udowodnić, że na niego zasługujemy. Gorąco na ten mecz zapraszam. 

Mecz juniorów GieKSy z Rozwojem pierwotnie miał odbyć się w sobotę (17.11) o 16:00 na "Kolejarzu", ale z uwagi na problemy kadrowe w Rozwoju został odwołany.