środa, 25 marca 2026 15:00, Bielsko-Biała
12. kolejka Orlen Ekstraliga kobiet
Rekord Bielsko-Biała Rekord
Glinka 8’
1
:
1
GKS Katowice GKS
Nieciąg 15’
Składy
Rekord Bielsko-Biała: Ptaszek - Glinka, Dębińska (75. Sikora), Dereń, Jendrzejczyk, Gutowska, Kawulka, Zgoda, Sowa, Janku, Bednarek (75. Jaszek).
GKS Katowice: Seweryn - Włodarczyk (81. Malesa), Milovanović, Zawadzka, Nowak, Kalaberova (64. Jaszek) - Nieciąg, Vojtkova, Hmirova, Brzęczek (64. Vuskane) - Bińkowska (81. Langosz).
Przebieg spotkania
W meczu 12. kolejki Orlen Ekstraligi Kobiet, piłkarki GieKSy zmierzyły się na wyjeździe z Rekordem Bielsko-Biała. W składzie zespołu prowadzonego przez trener Karolinę Koch nastąpiły trzy zmiany. W miejsce Dżesiki Jaszek pojawiła się Julia Włodarczyk, Za Santę Vuskane zagrała Aleksandra Nieciąg, z kolei Patrycję Kozarzewską zastąpiłą Nicola Brzęczek. Katowiczanki od pierwszych minut przejęły inicjatywę. Najpierw głową próbowała Nicola Brzęczek, a w 6. minucie piłka odbiła się od poprzeczki po strzale Aleksandry Nieciąg.
Niewykorzystane sytuacje szybko się zemściły. W 8. minucie mocno zagrywana piłka w nasze pole karne wylądowała na głowie Agnieszki Glinki, która precyzyjnym strzałem skierowała futbolówkę do bramki. GieKSa musiała zatem odrabiać straty. Dopisało nam jednak szczęście, bo w 15. minucie bramka Rekordu - Kinga Ptaszek, popełniła błąd techniczny, z którego skorzystałą Nieciag wpakowując pikę do pustej bramki. W pozostałej części pierwszej połowy, drużyna z Katowic miała jeszcze dwie szanse. W 29. minucie Patricia Hmirova prostopadłym podaniem dobrze znalazła Olę Nieciąg w polu karnym. Jej strzał zatrzymał się jednak na dobrze intereweniującej Ptaszek. Pod koniec pierwszej części Ptaszek znów popisała się skuteczną interwencją wybijając strzał głową Brzęczek, który zmierzał pod poprzeczkę bramki Rekordu.
Na drugą część meczu wracaliśmy z wynikiem 1:1. W 56. minucie Kinga Seweryn musiała interweniować po mocnej wrzutce lecącej w światło bramki GKS-u. Katowiczanki miały problem ze stworzeniem przewagi i kontrolą wydarzeń na boisku. Od 70. minuty to podopieczne trener Koch częściej gościły na połowie rywala, lecz cały czas brakowało dobrego wykończenia akcji w polu karnym. Rekord z kolei czekał na swoje szansy z kontrataku. W 85. minucie Katarzyna Jaszek znalazła się z piłką w polu karnym i mając dużo miejsca oddała strzał nad poprzeczką. W 89. minucie drugą żółtą kartką zobaczyła Katarzyn Nowak i mecz GKS kończył w dziesiątkę. Spotkanie zakończyło się podziałem punktów.