środa, 20 maja 2026 15:00, Poznań
4. Kolejka Orlen Ekstraliga kobiet
Lech Poznań UAM Lech UAM
M. Kwiatkowska 41’
1
:
4
GKS Katowice GKS
V. Kaláberová 21’
A. Milovanović 24’
K. Maciążka 61’
A. Nieciąg 90’
Składy
Lech Poznań UAM: Laskowska - Poniedziałek, Łuczak, Kuleczka (79. Rosińska), Kuśmierczyk (59. Wojciechowska), Porada (59. Jurek), Piechocka (86. Kubka), Przybył, Kwiatkowska, Borowa, Sworska (86. Kościelak). Trener: Alicja Zając
GKS Katowice: Marzec - Milovanović, Zawadzka, Nowak, Kaláberová (46. Malesa), Vojtková, Kozarzewska (70. Theodoraki), Włodarczyk (70. Vuškāne), Maciążka (81. Baumert), Brzęczek (46. Bińkowska), Nieciąg. Trener: Karolina Koch
Żółte kartki: Poniedziałek (Lech UAM)
Przebieg spotkania
Pierwsza połowa zaległego spotkania 4. kolejki Orlen Ekstraligi kobiet pomiędzy Lechem Poznań UAM a GKS-em Katowice od początku toczyła się pod dyktando mistrzyń Polski. GieKSa szybko przejęła inicjatywę i już w pierwszych minutach zaczęła stwarzać zagrożenie pod bramką gospodyń. Bliska otwarcia wyniku była Klaudia Maciążka, która przeprowadziła dobrą akcję ofensywną. Chwilę później Katowiczanki zagroziły po rzucie rożnym i strzale głową jednej z obrończyń.
Przewaga GKS-u została udokumentowana w 21. minucie. Victoria Kalaberova popisała się świetnym wykończeniem akcji, lobując bramkarkę Lecha lewą nogą i wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Chwilę później GieKSa mogła podwyższyć wynik z rzutu karnego, jednak intencje Marcjanny Zawadzkiej wyczuła Anna Laskowska i obroniła strzał. UKOCHANE nie zwolniły jednak tempa. Po kolejnym stałym fragmencie gry do siatki trafiła Andjela Milovanović, która najlepiej odnalazła się w zamieszaniu po rzucie rożnym i podwyższyła prowadzenie GKS-u. W końcówce pierwszej połowy Lechitki zdołały zdobyć kontaktową bramkę. Marta Kwiatkowska wbiegła w pole karne i oddała strzał, po którym piłka jeszcze odbiła się rykoszetem od jednej z obrończyń, czym zaskoczyła występującą w bramce Wiktorię Marzec. Do przerwy GKS Katowice prowadził jednak w Poznaniu 2:1.
Drugą część gry GieKSa zaczęła z dwoma zmianami. Na murawie pojawiły się Oliwia Malesa i Amelia Bińkowska, które zastąpiły odpowiednio Victorię Kalaberovą i Nicolę Brzęczek. Bińkowska już w swojej pierwszej akcji zdobyła gola na 3:1, ale sędzia dopatrzyła się zagrania ręką. Po godzinie gry podopieczne trener Karoliny Koch podwyższyły wynik. Bardzo dobrze w polu karnym zachowała się Klaudia Maciążka, która precyzyjnym strzałem prawą nogą umieściła piłkę w bramce. W 69. minucie blisko szczęścia były Poznanianki. Lena Sworska podcinką próbowała zdobyć gola – strzał okazał się minimalnie niecelny. Druga połowa toczyła się w dość spokojnej atmosferze. Zdobywczynie Pucharu Polski kontrolowały przebieg gry i nie dopuszczały zbyt często rywalek pod pole karne. Tuż przed końcem spotkania wynik ustaliła Aleksandra Nieciąg, która najlepiej odnalazła się w szesnastce Lecha.
Rezultat meczu nie uległ już zmianie. Piłkarki GKS-u Katowice wygrały z Lechem Poznań 4:1. Dzięki zwycięstwie w zaległym spotkaniu UKOCHANE zainkasowały ważne trzy punkty i wciąż liczą się w walce o medale mistrzostw Polski.