Mecz z Górnikiem Polkowice był wyjątkowy dla Patryka Szwedzika. Młody napastnik GKS-u Katowice po raz pierwszy w swojej krótkiej karierze znalazł się w wyjściowym składzie na mecz Fortuna 1 Ligi.

Jak się czułeś przed meczem, gdy dowiedziałeś się, że zagrasz od pierwszej minuty?

Moment, który na pewno zapamiętam na długo, bo możliwość wyjścia w pierwszym składzie na mecz 1 ligi to dla każdego piłkarza ważna chwila. Szkoda tylko, że nie udało nam się przechylić szali na naszą stronę. Pozostaje nam docenić ten punkt i skupić się na tym, by w kolejnych meczach grać skuteczniej. 

Miałeś kilka okazji na gola, ale zabrakło wykończenia… 

Tak, niestety nie udało mi się skierować piłki w światło bramki. Liczę na to, że w kolejnych meczach będę już skuteczniejszy i zapisze na swoje konto kolejne gole dla GieKSy. 

Stworzyliśmy więcej sytuacji strzeleckich, ale z prowadzenia cieszyliśmy się tylko 3 minuty.

W momencie, w którym sytuacja zaczęła wyglądać dla nas dobrze, dostaliśmy bramkę na remis po dość pechowym zagraniu ręką w polu karnym. Tak jak mówiłem - ten punkt jest ważny, ale przyjechaliśmy tutaj po pełną pulę. 

PAKIET BILETÓW NA PAŹDZIERNIKOWE MECZE

Widzisz postęp w naszej grze względem poprzednich meczów? 

Nie da się ukryć, że przeciwko Górnikowi zagraliśmy znacznie lepiej niż w poprzednich meczach, gdy traciliśmy za dużo bramek. Czuliśmy na boisku, że sprawniej się organizujemy i reagujemy. Potrzebujemy złapać wiatr w żagle i regularnie punktować, by poprawić naszą sytuację.

W drużynie powstała ciekawa rywalizacja o miejsce w ataku.

Tak, rywalizacja zawsze jest bardzo potrzebna, bo tylko w ten sposób możemy się rozwijać. To dobrze, że jestem ja, Filip Kozłowski i Filip Szymczak. Nikt nie daje za wygraną, a to na pewno podnosi jakość naszego treningu. Wszystko oczywiście odbywa się na zdrowych zasadach.