sobota, 16 maja 2026 12:00, Stadion Miejski

Finał Orlen Puchar Polski

Czarni Antrans Sosnowiec

Czarni Antrans Sosnowiec Czarni

P. Sarapata 25’

K. Miłek 69’

2

:

5

GKS Katowice

GKS Katowice GKS

A. Nieciąg 35’

A. Bińkowska 87’

K. Maciążka 103’

A. Nieciąg 105’

A. Nieciąg 112’

Składy

Czarni Antrans Sosnowiec: Szperkowska - Miłek, Chudzik (91. Witkowska), Sarapata, Wójcik (65. Kozielska), Kalekta, Miksone, Konkol (106. Sobierajska), Kurzawa, Buszewska (106. Chmura), Witek (118. Katowicz). Trener: Sebastian Stemplewski

GKS Katowice: Seweryn - Nowak, Milovanović, Nieciąg, Vojtkova (78. Bińkowska), Maciążka, Brzęczek (105. Vuskane), Włodarczyk (105. Malesa), Kozarzewska (78. Theodoraki), Zawadzka, Jaszek (70. Kalaberova). Trener: Karolina Koch

Sędzia: Anna Adamska (Kielce)

Żółte kartki: Kurzawa, Buszewska, Chudzik (Czarni) - Theodoraki (GKS)

Przebieg spotkania

W finale Orlen Pucharu Polski GKS Katowice na stadionie w Tychach zmierzył się z Czarnymi Sosnowiec. Wszystko zapowiadało naprawdę emocjonujące starcie i już w 4. minucie Nikol Kaletka była bliska wyprowadzenia zespół z Sosnowca na prwoadzenie. Jej strzał zatrzymał się na poprzeczce, a dobitka Patrycji Sarapaty przeleciała nad poprzeczką. W 7. minucie Julia Włodarczyk dobrze przygotował sobie miejsce w polu karnym rywalek, ale uderzyła prosto w Oliwię Szperkowską. 

Po jednej z kolejnych akcji Włodarczyk, sędzia Anna Adamska podyktowała rzut karny po potencjalnym zagraniu ręką Zofii Buszewskiej. Po analizie VAR zmieniła swoją decyzję. Podrażnione obrotem spraw piłkarki trenera Sebastiana Stemplewskiego ruszyły do ataku i w 25. minucie Sarapata wpadła w pole karne i strzałem na długi słupek pokonała Kingę Seweryn. Ten stan rzeczy trwał 10 minut, bo w 35. minucie Klaudia Maciążka obsłużyła podaniem Aleksandrę Nieciąg i ta strzałem po ziemi doprowadziła do remisu. 

W 47. minucie Marcjanna Zawadzka uderzyła głową tuż obok słupka po stałym fragmencie. W 56. minucie Szperkowska zatrzymała piłkę na linii po strzale Kateriny Vojtkovej i Nicola Brzęczek próbując ją dobić faulowała bramkarkę Czarnych. W 69. minucie po naszym błędzie w rozegraniu, Klaudia Miłek wykorzystała podanie koleżanki i przywróciła sosnowiczanki na prowadzenie. W 78. minucie Kinga Seweryn dwukrotnie uratowała nas przed utratą gola, najpierw po akcji sam na sam Sarapaty, a chwilę później przy dobitce Zuzanny Witek. 

Mimo przewagi rywalek, to GKS w 87. minucie skutecznie zaatakował i najsprytniejsza w polu karnym Amelia Bińkowska doprowadziła do remisu. Po 90. minutach mieliśmy remis, co oznaczało dogrywkę. W 103. minucie z piłką przed pole karnym znalazła się Mciążka i jej strzał wpadł tuż obok słupka wyprowadzając GKS na pierwsze w tym meczu prowadzenie. Dwie minuty później katowiczanki prowadziły już różnicą dwóch bramek, gdy Ola Nieciąg dobiła strzał Nicoli Brzęczek. W 112. minucie Nieciąg skompletowała hat-tricka wykańczając dośrodkowanie strzałem głową. To był nokaut ze strony GieKSy. Katowiczanki po raz drugi w historii żeńskiej sekcji sięgnęły po Puchar Polski.