wtorek, 21 kwietnia 2026 18:30, Poznań
Frekwencja: 8311
1/2 finału Orlen Puchar Polski
Lech Poznań UAM Lech UAM
0
:
5
GKS Katowice GKS
P. Hmírová 22’
K. Maciążka 25’
K. Maciążka 45’
A. Milovanović 89’
J. Langosz 90’
Składy
Lech Poznań UAM: Sapor - Poniedziałek, Łuczak, Kuleczka, Kuśmierczyk (69. Jurek), Kwiatkowska, Piechocka (83. Sworska), Przybył, Borowa (46. Borowa), Związek (83. Szoliba), Wojtkowiak (83. Wiśniewska). Trener: Alicja Zając
GKS Katowice: Marzec - Nowak, Milovanović, Vojtkova (67. Kalaberova), Bińkowska, Maciążka (67. Brzęczek), Hmirova (85. Langosz), Włodarczyk (77. Vuskane), Kozarzewska, Zawadzka, Jaszek (67. Malesa). Trener: Karolina Koch
Żółte kartki: Poniedziałek (Lech)
Przebieg spotkania
W półfinałowym meczu Orlen Pucharu Polski, GKS Katowice zmierzył się na wyjeździe z Lechem Poznań. Do składu GieKSy wróciła na ten mecz Klaudia Maciążka, która uporała się z urazem. Spotkanie zostało rozegrane na Enea Stadion przy 8-tysięcznej publiczności. Już 3. minucie Patrycja Kozarzewska uderzyła obok słupka po dograniu Dżesiki Jaszek. W kolejnych minutach do głosy dochodziły Lechitki. Miały aż pięć rzutów rożnych, ale nie stworzyło większego zagrożenia bramce Wiktorii Marzec. W końcu w 22. minucie Patricia Hmirova podeszła do rzutu rożnego. Zagrała tak trudną piłkę, że stojąca w bramce Lecha Jagoda Sapor próbując interweniować wpakowała futbolówkę do własnej bramki.
To był jednak dopiero początek ciosów, jakie GKS miał w tej połowie wyprowadzić. Zaledwie trzy minuty później, Hmirova zagrała do Klaudii Maciążki na otwarte pole. Napastniczka GKS-u spojrzała przed siebie i zobaczyła, że Sapor wyszła z bramki. Nie zastanawiając się długo, Maciążka podcięła piłkę i pięknym lobem wpakowała piłkę do siatki podwyższając prowadzenie naszego zespołu. W okolicach 35. minuty szansę miały Julia Włodarczyk, ale jej strzał przeleciał obok słupka. Chwilę później strzał Maciążki także minął o centymetry światło bramki. Jednak zanim drużyny zeszły do szatni, katowiczanki zagroziły raz jeszcze. Maciążka wygrała wyścig o piłkę, położyła Sapor i wpakowała piłkę do pustej bramki.
Na drugą połowę wracaliśmy z prowadzeniem 3:0. Podopieczne trener Karoliny Koch skupiły się głównie na defensywie. To Lechitki częściej były na naszej połowie, ale długo nie potrafiły wykreować groźnej sytuacji. W 61. minucie Julia Przybył wyszła sam na sam z Marzec, ale nasza bramka świetnie interweniowała wybijając strzał na rzut rożny. Chwilę później Marta Kwiatkowska uderzyła w poprzeczkę. Trener Koch zdecydowała się na trzy konkretne zmiany i na boisku pojawiły się Victoria Kalaberowa, Oliwia Malesa oraz Nicola Brzęczek. W 75. minucie Maja Kuleczka uderzyła mocno nad poprzeczką. Jeszcze przed końcem gole dla GKS-u strzelału Andjela Milovanović głową po rzucie rożnym i Julia Langosz, która posłała bombę z 17 metrów.