Po zwycięstwie z Garbarnią Kraków zamieniliśmy kilka słów z naszym napastnikiem Filipem Kozłowskim.

Mieliśmy dużo cierpliwości w tym meczu.

Nie da się ukryć, że był to dla nas znacznie trudniejszy mecz od poprzedniego. Drużyna Garbarni była lepiej zorganizowana w obronie, bardzo szybko i sprawnie podwajała krycie. Nie zostawiali nam dużo miejsca i na bieżąco uszczelniali swoją obronę. W takich meczach musisz mieć dużo cierpliwości. Gol na 1:0 był dla nas bardzo ważny. Po chwili dołożyliśmy drugą bramkę i mieliśmy więcej komfortu. 

Co zatem stało się w ostatnich minutach? 

Bramka kontaktowa rywala byłą zupełnie niepotrzebna. Całe szczęście, że wygraliśmy i trzy punkty zostały przy Bukowej, to jest dla mnie w tym momencie najważniejsze. 

TV.GKSKATOWICE.EU - SPRAWDŹ, KIBICUJ GIEKSIE!

Warto jednak docenić naszą grę w obronie, bo do 93. minuty dobrze rywala "odcinaliśmy". 


Na pewno musimy docenić naszą pracę wykonaną po tej stronie boiska. Dużo nad tym pracujemy podczas treningów. Staramy się odpowiednio przesuwać, by zniechęcać rywala do kolejnych rozwiązań. Wychodzi nam to coraz lepiej i myślę, że będziemy stale ten element poprawiać. 

Czujesz, że jesteś w dobrej formie? 

Oczywiście, coraz lepiej rozumiem się z moimi kolegami i wiem, czego ode mnie się wymaga. Mam nadzieję, że moja dobra forma przełoży się na kolejne zwycięstwa GKS-u, bo przecież o to w tym wszystkim chodzi. Teraz musimy jako zespół udokumentować to, że budujemy nad rywalami przewagę i dopisywać do tabeli kolejne wygrane. 

Dzięki dwóm zwycięstwom u siebie zbliżyliśmy się do czołówki, więc przed nami ważny moment, bo nie możemy sobie pozwolić na to, by zwolnić.

Tym bardziej, że czołówka nie śpi i nasi rywale wcale nie mają zamiaru się zatrzymać i oddać nam miejsce. Musimy dalej robić to, co robiliśmy w ostatnich meczach. Mam nadzieję, że w końcu znajdziemy się na tym poziomie, jakiego od siebie oczekujemy.