Mistrz po raz dziesiąty

06.09.2019 08:05

Wasko HETMAN GKS Katowice wywalczył drużynowe mistrzostwo Polski w szachach. Obrońcy tytułu wygrali organizowany w Katowicach turniej Ekstraligi 2019.

– Muszę przyznać, że w tym roku wyjątkowo ciężko było zdobyć to złoto, bo do ostatniej partii była walka. Każda z drużyn się wzmocniła, już nie ma słabych zespołów, na których można byłoby zrobić łatwe punkty. My musimy się bardziej starać i więcej pracować – mówi arcymistrzyni Monika Soćko z katowickiego zespołu.

W ostatniej rundzie katowiczanie pokonali Klub Szachowy Silesię Racibórz 4:2. Swoje partie wygrali David Navara, Bartosz Soćko i Viktor Gazik, remisami zakończyły się starcia Jana-Krzysztofa Dudy i Moniki Soćko, a jednym z katowiczan, który przegrał w ostatniej rundzie, był Grzegorz Gajewski. We wcześniejszych rundach barwy mistrza Polski reprezentowali również Radosław Wojtaszek, Kamil Mitoń i Krzysztof Bulski.

– W Polsce mamy regularnie zawody dla tysiąca osób, a tu grało jednocześnie raptem sześćdziesiąt. Ale ci zawodnicy są idolami dla wielu innych młodych osób. To, że te partie toczyły się w samym centrum Katowic, powodowało, że było sporo kibiców. Jestem przekonany, że ten bezpośredni kontakt zaprocentuje w przyszłości. W turniejach otwartych zdarzają się rywalizacje siedmiolatka z osiemdziesięciolatkiem. W innych sportach to jest właściwie niemożliwe. A tu tak i wynik wcale nie jest przesądzony – mówi Łukasz Turlej, wiceprezydent Światowej Federacji Szachowej, organizator zawodów.

Turlej podkreśla, że skład podium – srebrny medal zdobyła drużyna VOTUM SA Polonii Wrocław, a brąz wywalczyła Wieża Pęgów – nikogo nie zaskakuje. – To byli faworyci.  Warto jednak wspomnieć o kilku zawodnikach, zwłaszcza młodych. Na przykład Antoni Szustakowski, mistrz Polski do lat 18 sprzed roku, który będąc jednym z niżej klasyfikowanych w rankingu zawodników, zrobił normę na arcymistrza, czyli na najwyższy tytuł w szachach. Mnie takie sytuacje bardzo cieszą – dodaje Turlej.

– Rzeczywiście, dla mnie ten turniej indywidualnie ułożył się lepiej, niż mogłem to sobie wymarzyć. Udało mi się pokonać wielu silnych arcymistrzów i uzyskać normę na tytuł – mówił Szustakowski, zawodnik Baszty MOS Żnin, która uplasowała się na dziewiątej pozycji. – Organizacja zawodów była na najwyższym poziomie. Sądzę, że ekstraliga w tym roku była najsilniejsza w historii. To dobrze, że rozgrywki zmierzają w tym kierunku, bo to z pewnością promuje polskie szachy.

Sponsorem Ekstraligi była światowa marka Coca Cola, która od niedawna jest partnerem Światowej Federacji Szachowej i polską imprezę wybrała pilotażowo do współpracy. Organizatorami rozgrywek są Hetman GKS Katowice, Polski i Śląski Związek Szachowy oraz Miasto Katowice, które kibice nazywają stolicą polskich szachów. Sponsorami turnieju są również firmy COIG SA, WASKO SA, MOKATE, Fundusz Górnośląski SA.

Wojciech Kałuża, wicemarszałek województwa śląskiego zapewnia, że samorząd województwa będzie nadal chętnie wspierał zawody szachowe. – Na szachy warto stawiać, województwo śląskie ma ku temu wszelkie predyspozycje, żeby wspierać szachy i będzie to nadal robić, mogę zagwarantować. Śląski Związek Szachowy bardzo dobrze wywiązuje się ze wszystkich zadań. Mamy tu na Śląsku wiceprezydenta światowej federacji Łukasza Turleja, co oznacza, że ta dyscyplina bardzo dobrze sobie radzi w kraju – mówił Kałuża.

Dla katowickiego klubu to dziewiąte i jednocześnie piąte z rzędu drużynowe mistrzostwo Polski w historii.

Oficjalny partner klubu
Główny sponsor klubu
Sponsor
Premium
Partner
platynowy
Partner
Złoty
Partner srebrny
Przyjaciel
GieKSy
Partnerzy techniczni
Partnerzy