Jessica Ludwiczak: Forma pójdzie w górę

03.07.2020 12:15

Autor: Marcin Fojkis

Bramkarka GKS-u tuż po podpisaniu nowej umowy z katowickim klubem opowiedziała o przygotowaniach do sezonu, a także planach na najbliższą przyszłość.

Niedawno podpisałaś nowy kontrakt z GieKSą, co skłoniło Cię do pozostania w Katowicach?

Przede wszystkim chęć dalszego rozwoju. Uważam, że treningi w naszym zespole są na naprawdę wysokim poziomie, co daje świetne możliwości do podnoszenia swoich umiejętności. Sytuacja związana z COVID-19 nie pozwoliła nam dokończyć rozgrywek, przez co nie udowodniłyśmy do końca na co nas stać. Liczę, że pokażemy to w nadchodzącym sezonie.

Drużyna zaczęła przygotowania do następnego sezonu. Jak ocenisz formę swoją i reszty zawodniczek po dłuższej przerwie?

Osobiście odczuwam w swojej formie długi okres czasu bez treningu bramkarskiego. Do startu ligi jest jednak trochę czasu, więc na pewno forma pójdzie w górę. Ogólnie, drużyna wygląda bardzo dobrze. Już pewien czas trenujemy, także myślę że każdemu udał się odbudować formę. Z całą pewnością, u wszystkich zawodniczek zauważalny jest ogromny głód gry i chęci do trenowania.

Jakie masz oczekiwania na nadchodzący sezon?

Jak najwięcej minut na boisku i jak najmniej puszczonych bramek . A jako drużyna - na pewno chciałybyśmy zdobyć wyższe miejsce w tabeli Ekstraligi niż dotychczas.

Swego czasu przebywałaś na testach w Bundeslidze. Jak wyglądały treningi w Niemczech?

Treningi w Niemczech są na pewno zdecydowanie cięższe fizycznie. Poza tym większej różnicy nie zauważyłam. Jednak sama organizacja zdecydowanie bardziej różni się od tej w Polsce. Drużyny posiadają własne ośrodki treningowe czy obiekty odnowy biologicznej. Jednym z czynników,które wpłynęły na to, że zostałam w Polsce, były warunki finansowe, ale teraz przez pryzmat czasu oceniam, że jeszcze nie byłam gotowa na wyjazd za granicę.

Podpatrujesz inne bramkarki? Masz swój autorytet na tej pozycji?

Od dziecka moim autorytetem była Hope Solo, jednak właśnie na testach w Turbine Potsdam ogromne wrażenie wywarła na mnie Lisa Schmitz.

Co zadecydowało, że dzisiaj jesteś zawodową piłkarką?

W dużej mierze to, że w młodości trafiłam do dobrych trenerów, w szczególności Adama Kani. To oni znacznie podnieśli moje umiejętności i nakierowali mentalnie, dzięki czemu mogę teraz zarabiać na tym, co kocham robić.

Dlaczego akurat pozycja bramkarki?

Mój tato też był bramkarzem, często jeździłam na jego mecze. Kiedy przyszłam na pierwszy trening z chłopakami zaczynałam w polu, jednak na jeden z treningów nie przyjechał bramkarz, więc zgłosiłam się do bramki i zostałam w niej do dziś.

W swojej karierze zdobyłaś dwie bramki, mimo że stoisz między słupkami.

Oba gole padły z rzutów karnych, ale niestety żaden z nich nie został strzelony w Ekstralidze. Może jeszcze kiedyś uda mi się strzelić bramkę na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.

Oglądasz regularnie piłkę nożną lub inne rozgrywki sportowe?

Staram się regularnie oglądać mecze mojej ulubionej drużyny - FC Barcelony. Bardzo chętnie oglądam rozgrywki Ligi Mistrzów.

Jakie stawiasz sobie cele na najbliższą przyszłość?

Zamierzam jeszcze ciężej pracować, budować formę i podnosić swoje umiejętności podczas każdego treningu.

Jakie osiągnięcia w dotychczasowej karierze cenisz sobie najbardziej?

Szczerze mówiąc nie ma takiego jeszcze, ale liczę, że niebawem nadejdzie.

Twoje największe piłkarskie marzenie to…

Debiut w seniorskiej reprezentacji Polski.

Klub współfinansowany z budżetu miasta Katowice
Główny sponsor klubu
Partner
Złoty
Partner srebrny
Przyjaciel
GieKSy
Partnerzy techniczni
Partnerzy