Stadion Miejski , Katowice, ul. Bukowa 1A
9. kolejka, Ekstraliga

GKS Katowice

  • Maciążka (22)
  • Kozarzewska (62)
  • Bramka samobójcza (81)
3-0

TME SMS Łódź

GKS Katowice: Klimek - Maciążka (88. Vojtkova), Kozarzewska (68. Brzęczek), Olszewska, Turkiewicz, Tkaczyk (81. Zając), Kłoda, Konkol (88. Grzegorczyk), Hajduk, Bińkowska, Rybaczuk (88. Drąg).

TME SMS Łódź: Szperkowska - Jedlińska (83. Onoszko), Grzybowska (83. Domin), Filipczak (66. Gąsieniec), Kopińska, Rędzia, Krezyman, Enjo, Abambila (66. Dąbrowska), Sokołowska, Zieniewicz.

W ramach 9. kolejki Ekstraligi kobiet doszło do hitu całych rozgrywek na Stadionie Miejskim przy Bukowej. Niepokonany od siedmiu meczów GKS Katowice, wicelider tabeli, podejmował lidera, czyli mistrzynie Polski TME SMS Łódź. Drużyna GieKSa miała w planach utrzymanie dobrej passy i rehabilitację za porażkę w ostatnich meczu Pucharu Polski kobiet z Górnikiem Łęczna.

W pierwszych minutach meczu aktywniejsze były gospodynie meczu, natomiast łodzianki sprawnie przerywały nasze akcje prowadzone prawą stroną boiska i liczyły przede wszystkim na nasze złe zagrania w polu karnym. W 8. minucie strzał głową na naszą bramkę oddała Kopińska, ale próba mimo dobrej wrzutki była niecelna. Zawodniczka łodzianek miała szansę na trafienie z tej samej pozycji kilka minut później, ale zażegnaliśmy zagrożenie. GKS dał się zepchnąć do obrony i musiał czekać na swój moment do ataku, ale w 22. minucie nastąpiła kontra, w której Klaudia Maciążka świetnie poradziła sobie w polu karnym mimo asysty obrończyń i dała nam prowadzenie! Jedenaście minut później sam na sam wyszła Kozarzewska, ale nie poradziła sobie w tej sytuacji, podobnie jak Jedlińska z zespołu łodzianek, która minutę wcześniej nie dobiła z bliska piłki do naszej bramki po dograniu po ziemi przez całe pole karne. Prowadzenie ożywiło naszą drużynę, która śmiało atakowała bramkę gości. Ostatecznie pierwszą połowę kończyliśmy w bardzo dobrych nastrojach.

Jak można się było spodziewać, łódzki zespół zintensyfikował się w ofensywie w pierwszych minutach drugiej części gry, ale GKS był w stanie dobrze się bronić i pilnować posiadania piłki w środkowej części boiska. Do tego spore kłopoty obronie TME SMS-u sprawiała Amelia Bińkowska. W 53. minucie łodzianki odpowiedziały na szereg naszych akcji długim podaniem zaczynającym kontrę i strzałem Kopińskiej, ale skończyło się na kolejnej niecelnej próbie rywalek. Za to w 62. minucie Patrycja Kozarzewska urwała się obronie rywalek i po rajdzie pokonała strzałem pod poprzeczkę Szperkowską, dając nam wynik 2:0! Ten gol wyraźnie podciął przyjezdnym skrzydła, mimo to łodzianki starały się o odmianę rezultatu. GKS kontrolował wydarzenia na całej długości i szerokości boiska, do tego instynktem wykazała się Klimek, broniąc strzał rywalek z bliska w 78 minucie meczu. Trzy minuty później Bińkowska wyprowadziła akcję, po której Konkol zagrała w pole bramkowe, a niefortunnie interweniująca Japonka Yurina Enyo wbiła piłkę do własnej bramki. Tym samym po raz pierwszy od 2019 roku wygraliśmy z łódzkim SMS-em i jako pierwszy zespół w tym sezonie pokonaliśmy mistrzynie Polski!

Kolejny ligowy mecz rozegramy we Wrocławiu. Spotkanie 10. kolejki z miejscowym Śląskiem odbędzie się 4 listopada o godzinie 13:45.

Partner strategiczny
Partner Kluczowy
Partner Wiodący
Klub Biznesu
Partner techniczny
Partnerzy
Fortuna 1 Liga